Forum Miłośników Polskich Dostawczaków
https://www.forum.polskiedostawczaki.pl/

Regeneracja wypłowiałych i porysowanych plastików
https://www.forum.polskiedostawczaki.pl/viewtopic.php?f=12&t=2465
Strona 1 z 1

Autor:  Historyk1985 [ 01 maja 2014, 00:31 ]
Tytuł:  Regeneracja wypłowiałych i porysowanych plastików

Mój znajomy, który pracował kiedyś w jednym z największych w Polsce muzeów zdradził mi, jak usuwać rysy na przedmiotach na których farba jest porysowana. Podobnie okazało się, że zachowują się plastiki...

Dotychczas myślałem, że trzeba do tego pasty polerskiej i machania filcem, ale NIC Z TYCH RZECZY!


Okazuje się, że trzeba tylko porysowany przedmiot nasmarować kremem NIVEA! A rysy na farbie same znikają.

Wypróbowałem więc i tą metodę na czarnych, plastikowych obudowach tylnych reflektorów, wymontowanych na złomowisku ze starego Ursusa. Sami wiecie, jak wypłowiały jest czarny plastik, który latami narażony był na działanie słońca. Praktycznie przez 30 lat stało to na dworze. Do tego rysy powstałe w wyniku codziennej pracy tego ciągnika... chyba dalej nie muszę mówić... Taki spracowany element plastikowy dokładnie umyłem, a następnie wcierałem w to rękami krem NIVEA... Efekty widać na pierwszy rzut oka...

PS znajomy wpadł zupełnie przypadkiem na tą sztuczkę z NIVEĄ. Miał on jakieś porysowane hełmy i trzeba było je do zdjęcia "odpicować". Brało się więc jak zwykle coś tłustego, jakiś krem, i nasmarowywało. Przedmiot do zdjęcia wyglądał całkiem nieźle, ale po wyschnięciu kremu, znowu było widać rysy. Tym razem znajomy przez przypadek natarł porysowaną farbę starym kremem NIVEA i o dziwo po wyschnięciu kremu rysy na farbie się nie pojawiły...

Dla porównania - obudowę jednego reflektora nasmarowałem, a drugą nie. Oba reflektory były wcześniej IDENTYCZNIE wypłowiałe:

Załączniki:
IMG_0898.JPG
IMG_0898.JPG [ 195.2 KiB | Przeglądany 4698 razy ]
Regeneracja plastików 01.jpg
Regeneracja plastików 01.jpg [ 176.15 KiB | Przeglądany 4698 razy ]

Autor:  zmstr [ 01 maja 2014, 07:34 ]
Tytuł:  Re: Regeneracja wypłowiałych i porysowanych plastików

Niektórzy magicy niszczyli sobie tapicerki skórzane wmasowując nivea, plastików raczej nie zniszczy ale jak się to zachowa po jakimś czasie i czy nie porobi plam nie wiem ale wiem, żeby Ci to odradzić :) Najlepszym z najtańszych sposobów na regenerację plastików jest obskoczenie ich opalarką. Wszelkie rysy pod wpływem temperatury zanikną, a kolor ciemnieje, więc idealnie działa na wypłowienie. Wystarczy kontrolowanym ruchem podgrzewać opalarką plastik, by pilnować i nie przegrzać, do uzyskania odpowiedniego efektu.
Stary dobry sposób - filmik nawet jest:
https://www.youtube.com/watch?v=Q-dtbBzky-s#t=21

A jeśli chodzi o środki to najlepiej traktować to jakimiś fajnymi dressingami. Ja używam osobiście albo Autoglym Bumper & Trim Gel albo Surf City Garage Black Max, które świetnie dają radę, a przetestowałem sporo z racji sprzedawania profesjonalnej chemii motoryzacyjnej :P

Autor:  Historyk1985 [ 01 maja 2014, 22:39 ]
Tytuł:  Re: Regeneracja wypłowiałych i porysowanych plastików

Fakt, że jest multum kosmetyków do samochodów, ale ile one kosztują. Gdybym chciał wypicować sobie auto tak w "pełnym wymiarze", to musiał bym chyba drugie tyle wpompować w kosmetyki, co sam wóz jest warty :lol:

Co do nivei na hełmach, to jest to sprawdzone i od wielu wielu lat nie było żadnych zmian we właściwościach farby, którą posmarowano niveą - to jest sprawdzone. Co do plastików, to zobaczymy. I tak chciałem to pomalować farbą modelarską PACTRA A 46 - idealnie nadaje się do malowania plastików na czarny matt.

Co do tapicerki samochodowej, to zgadzam się z Tobą w 100% - tutaj NIE WARTO bawić się w kremy, płyny do naczyń itp itd. Do tego są odpowiednie środki i tyle. Inaczej się narobi szkód i to poważnych szkód. Najlepszym według mnie sposobem zachowania "świeżości" tapicerki na siedzeniach są dobre pokrowce na siedzenia, które od czasu do czasu się najzwyczajniej wypierze i tyle...

Jeszcze co do plastików, to regenerowałem kierownicę w Nysie. Plastiki były popękane i wypłowiałe. Ubytki zalałem klejem Distal. Później wszystko pomalowałem czarną Pactrą A 46 i kierownica była, jak nowa. Jak jest z trwałością - czas pokaże. Choć przyznam, że PACTRA raczej dobrze się trzyma różnych "nietypowych" powierzchni.

Tutaj w obudowie reflektora jest takie nacięcie od kątówki - to też chcę zalać Distalem, a później zamalować na czarno. Tym reflektorom nic już chyba nie zaszkodzi - obudowy mają 0,5 cm grubości i są z plastiku. Dla porównania powiem, że obudowy lamp w zderzaku tylnym od "Malucha" mają często grubość obudowy pilota do telewizora. Wystarczy więc, że trafi je kamień... i po reflektorze. Tutaj te reflektory z Ursusa są jak z piosenki "Co nas nie zabije to nas wzmocni" :lol:
Podobnie jest z reflektorami halogenowymi WESSEM - tymi prostokątnymi znanymi powszechnie z Polonezów czy Autosanów H9 21. Obudowy ich są z równie mocnego plastiku. Z tym, że mam tyle dobrych obudów do nich, że nie chce mi się zbytnio bawić w ich regenerację. Jeśli znajdę WESSEM-a z dobrym środkiem i kiepską obudową, to środek przełożę do lepszej obudowy, a starą wywalę :)

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/