Forum Miłośników Polskich Dostawczaków
https://www.forum.polskiedostawczaki.pl/

Kaftan - czyli jak zdrowego żuka zabrali do czubków
https://www.forum.polskiedostawczaki.pl/viewtopic.php?f=12&t=2926
Strona 1 z 1

Autor:  zokolic [ 18 września 2015, 07:56 ]
Tytuł:  Kaftan - czyli jak zdrowego żuka zabrali do czubków

Towarzyszki i towarzysze, pytanie wielkiej wagi mam. Nim spadnie ostatni liść z drzewa, pizgać będzie niezmiernie. Jakże wiadomo diesel trochę się nagrzewa. Zapewne nasze wapniaki z forum, pamiętają dermowo-filcową otulinę na przód auta.
Jelcze autosany i inne cudaki miały takie otuliny.
Czy w przypadku naszych żuków jest wato w to inwestować?
Geriatria pamięta chłodniejsze zimy, to pewne. Czy w okresie jesienno- zimowym ograniczy to czas nagrzewania?
Obrazek

Autor:  kaczka [ 18 września 2015, 09:24 ]
Tytuł:  Re: Kaftan - czyli jak zdrowego żuka zabrali do czubków

zrobię tu mały offtop ; mam do sprzedania taką osłonę NÓWKĘ do żuka za 100 zł

Autor:  Marian [ 18 września 2015, 10:05 ]
Tytuł:  Re: Kaftan - czyli jak zdrowego żuka zabrali do czubków

Jeśli chcesz jeździć zimą, to moim zdaniem to ma duży sens. A roletka działa? Ona też dużo daje i wydaje mi się, że wystarcza. Tyle, że przy srogim mrozie, w Żuku pizga jeszcze wszsytkimi otworami, szczelinami w tym dopracowanym nadwoziu, więc taki kaftan na pewno pomaga :)

Autor:  Dziwny Mag [ 18 września 2015, 22:59 ]
Tytuł:  Re: Kaftan - czyli jak zdrowego żuka zabrali do czubków

Robo na Nysie taki kaftanik sobie chwalił.

Autor:  zokolic [ 22 września 2015, 07:23 ]
Tytuł:  Re: Kaftan - czyli jak zdrowego żuka zabrali do czubków

Ma ktoś schemat działania, tej roletki? - Moja wisi luźno.
Moja Anna, królowa żuka, uważa że ten łańcuszek przypomina z lekka taki, jak montowano w toaletach przy spłuczkach.

Czy ktoś zrobiłby fotę mechanizmu zwijającego? U mnie zwijac się nie chce - co warunkuje że nie chce się opuszczać, muszę ręcznie na poboczu opuszczać.

Autor:  Dziwny Mag [ 22 września 2015, 07:33 ]
Tytuł:  Re: Kaftan - czyli jak zdrowego żuka zabrali do czubków

Mechanizm zwijania to sprężyna w rolce roletki - jak nie działa, to najłatwiej kupić nowę roletkę.

Łańcuszek jest dokładnie taki sam;), jak był między innymi do wajchy od "górnopłuków" (jak się fachowo nazywała spłuczka od kibla :mrgreen: ). Choć był to po prostu pewien standard łańcuszka z danych lat - taki sam był też m.in. przy pokrywkach wlewu oleju, przy rozmaitych kociołkach, garnkach parowych na jakieś skobelki, kuchniach polowych... :)

Autor:  zokolic [ 22 września 2015, 08:57 ]
Tytuł:  Re: Kaftan - czyli jak zdrowego żuka zabrali do czubków

Gdzie powinna być ta sprężyna w rolecie? Nie chcę tej wyrzucać, nie zwyczajny jestem. Na pewno się da ją naprawić. :D

Tylko mój umysł siekierą ciosany, nie jest wstanie pojąć jak to się może zwijać.
PS.
W ogóle , jak montuje się Kaftan z pierwszego postu na aucie ?

Autor:  Drewniany [ 22 września 2015, 11:02 ]
Tytuł:  Re: Kaftan - czyli jak zdrowego żuka zabrali do czubków

Dziwny Mag pisze:
Łańcuszek jest dokładnie taki sam;), jak był między innymi do wajchy od "górnopłuków" (jak się fachowo nazywała spłuczka od kibla :mrgreen: ). Choć był to po prostu pewien standard łańcuszka z danych lat - taki sam był też m.in. przy pokrywkach wlewu oleju, przy rozmaitych kociołkach, garnkach parowych na jakieś skobelki, kuchniach polowych... :)


Bardzo podobne łańcuszki widziałem w castoramie na metry. Powinny być kompatybilne z żukowskimi ;)

Autor:  Dziwny Mag [ 22 września 2015, 11:12 ]
Tytuł:  Re: Kaftan - czyli jak zdrowego żuka zabrali do czubków

@Zokolic: w samej rolecie. NIgdzie z zewnątrz jej nie widać. Zdejmij roletke z Żuka i wtedy zobaczysz. Może i uda się naprawić - ale musisz mieć ją luzem, "na stole".

A pokrowiec - niezwykle finezyjnie - blaszkami za atrapę, sznurkami za oś wycieraczek, czasem za wsporniki lusterek. Po zimie i tak robiło się zaprawki 8) :wink:

Autor:  zokolic [ 22 września 2015, 11:17 ]
Tytuł:  Re: Kaftan - czyli jak zdrowego żuka zabrali do czubków

Czyli bezinwazyjny sposób montażu nie wchodzi w grę ?

Autor:  Robo [ 26 września 2015, 21:17 ]
Tytuł:  Re: Kaftan - czyli jak zdrowego żuka zabrali do czubków

Korzuszek podczas jazdy zima jest nieoceniony - testwoałem go bo często mam róznego rodzaju inscenizacje zwiazane ze stanem wojennym) i moim zdaniem redukuje napływ chłodnego powietrza o jakieć 50 %,a to dużo. Musisz tylko pamietać aby go zdejmować za każdym razem gdzy namoknie, bo pochłania wilgoć ten filc którym jest podszyty i powoduje korozję maski oraz pleśnienie samego korzuszka. Jeśli bedziesz tego przestrzegał to zadowolenie z takiej odzieży dla twojego żuczka będzie ogromne!!!

Autor:  zokolic [ 27 września 2015, 23:16 ]
Tytuł:  Re: Kaftan - czyli jak zdrowego żuka zabrali do czubków

Rysuje lakier? Jestem po malowaniu, trochę mi szkoda.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/