Czołem!
Przychodzę do Was z problemem ładowania.
Pacjent
Żuk A111d, alternator
9-diodowy,
A124F 55A(czerwona nalepka), brak kontrolki ładowania.
Otóż w Żuku zaobserwowałem mrugające światła, częstotliwość mrugania zwiększa się wraz ze wzrostem obrotów silnika. Na galwanometrze wskazówka również skacze w rytm mrugania.
Sprawdziłem ładowanie i oto co zaobserwowałem:
- na wyłączonych wszystkich możliwych odbiornikach voltomierz wskazuje około
14.8V, napięcie minimalnie skacze, ale nie przekracza 15V, pomimo wysokich obrotów, czyli w miarę OK
- na włączonych światłach mijania, na wolnych obrotach voltomierz wskazuje skaczące napięcie w przedziale od
15.1V do
15.5V, kiedy zwiększę obroty voltomierz wskazuje niemal sztywno
15.2V- jeśli wyłączę światła, ale załączę jakikolwiek inny odbiornik z jakimś większym poborem (nawiew) objawy są identyczne jak powyżej
Wymieniłem regulator napięcia
3 razy:
- 2x JeżPol 9D
- 1x AutoPower Electronic Typ RA2 12V 9D (ten czarny, większy od JeżPola)
Na każdym dokładnie te same obserwacje.
Szczotkotrzymacz skontrolowany, szczotki równe, nie za krótkie, zaoblone, jest OK.
Zmierzone diody, każda mierzona z zaciskiem "
W", w jedną stronę 0V, w drugą 0.57V każda, czyli OK.
Mam założoną masę
rama-silnik,
karoseria-rama-silnik.
Pomiary dokonywałem dwoma miernikami, dwóch różnych producentów, na każdym to samo
Co jest kurde grane?
